poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Sport

Sport w życiu wielu ludzi zajmuje bardzo ważne miejsce. Trenujemy w każdym możliwym momencie, męczymy się, pokonujemy własne granice, pokonujemy własne słabości. Trenują młodzi i starzy. Gdzieś usłyszałem, że jest to moda - jeśli faktycznie tak jest to takie mody mi się podobają i oby trwały wiecznie. Sam trenuję GTX-Fitness i coś od czasu do czasu przebiegnę. W tym duchu zrobiłem sesje dwóm wspaniałym modelkom Justynie i Basi. Fantastyczna atmosfera podczas sesji, wspaniała zabawa z aparatem a efekty możecie podziwiać poniżej.

sesja: "Sport"
modelki: Barbara Ligarska i Justyna Naglik
asystentka: Monika Sobieraj
fotograf: Konrad Obidziński










poniedziałek, 31 marca 2014

Back to the 50s housewife

Lata pięćdziesiąte w Polsce to rosyjska dominacja, komunizm, zniewolenie obywatela oglądającego tylko jak robotnik odbudowuje Polskę, a kobieta jeździ na traktorze. To czas zimnej wojny to czas poniekąd zmarnowany dla Polski. Ameryka w tym czasie kwitła mimo skomplikowanej sytuacji politycznej. Rozwinął się wówczas charakterystyczny styl w rysunkach, fotografii czy filmie, obraz gospodyni domowej szczęśliwie podążającej przez życie gotując i sprzątając dom w oczekiwaniu na wspaniałego męża. Czy faktycznie amerykanki były aż tak szczęśliwe wykonując prace domowe pewnie się nie dowiem, jednak dzięki modelce Hannie Ligarskiej pragnę przedstawić jak ja je dziś widzę.

sesja:  "Back to the 50s housewife"
modelka: Hanna Ligarska
fotograf: Konrad Obidziński











niedziela, 30 marca 2014

Bonjour Paris vol.5

To już ostatni post dotyczący ostatniej mojej wizyty w najpiękniejszym mieście Europy - takie określenie ostatnio usłyszałem od kolegi. Wspomnienia pozostały i pewnie jeszcze długo będą wywoływać uśmiech na twarzy. Jednak dziś chciałem zaprosić na prezentację, która w jeszcze większym stopniu przeniesie nas na Paryską ulice i pokaże klimat tego wspaniałego miasta.


Paris 2014 from Konrad Obidzinski on Vimeo.



poniedziałek, 10 marca 2014

Bonjour Paris vol.4

Zamykając się w dwóch kolorach, nadal mamy do dyspozycji miliony tonów. Usunięte niepotrzebne barwy uwydatniają emocje. zatopieni w swoich myślach podróżujemy po zapisanych wspomnieniach, odszukujemy kawałek siebie w odtwarzanym świecie. Jesteśmy tu i teraz ale dzięki wspomnieniom nasza teraźniejszość chodź przez chwile zamienia się w przeszłość, która czy chcemy czy nie wpływa na naszą przyszłość. 
Teraz nasłuchuje zgiełku paryskiej uliczki, pragnę usłyszeć dźwięk tamtego języka, zachłysnąć się jeszcze raz tamtym powietrzem. Pozostają wspomnienia zapisane we mnie w moich zdjęciach. Dziś na czarno-biało, tak jak najbardziej lubię mimo wszystko i wbrew wszystkiemu.